Barania Góra z Oblęgorka

Góry Świętokrzyskie

Punkt startowy: Oblęgorek, parking przy Muzeum Henryka Sienkiewicza

Poziom trudności

Łatwa

Długość trwania

do 2h

Wózek dziecięcy

Tak

Pies

Nie

Rower

Tak

Data wpisu

06/04/2025

Opis

Barania Góra w Górach Świętokrzyskich

  1. Wycieczka na Baranią Górę jest łatwa i krótka, do przejścia (tam i z powrotem) niecałe 5 km., zaledwie 150 m w górę i w dół,
  2. Na trasie nie ma schroniska,
  3. Na szlak nie można wejść z pieskiem, ze względu na ograniczenia rezerwatu,
  4. Wycieczkę warto połączyć ze zwiedzaniem dworku i muzeum Henryka Sienkiewicza, znajdującego się na początku szlaku, w miejscowości Oblęgorek.

Pasmo Oblęgorskie w Górach Świętorzyskich

Niedaleko, bo zaledwie 18 km na północny-zachód od Kielc oraz w pobliżu wygodnej dwupasmowej drogi ekspresowej S7 znajduje się wieś Oblęgorek. Wieś Oblęgorek jest niewielka. Najbliższa okolica tej miejscowości to również wzniesienia Gór Świętokrzyskich, a konkretnie Pasma Oblęgorskiego. Ta część najniższego polskiego łańcucha górskiego zbudowana jest z piaskowców triasowych i porośnięta częściowo lasem z dominującym udziałem buka, dębu i jodły.

W centrum Oblęgorka zaczyna się czarny szlak turystyczny na Baranią Górę (426 m n.p.m.), drugi co do wysokości szczyt Pasma Oblęgorskiego. Przez Pasmo Oblęgorskie przebiega także szlak czerwony – Główny Szlak Świętokrzyski im. Edmunda Massalskiego.

Wycieczka z Henrykiem Sienkiewiczem

Do Oblęgorka dojedziesz autobusem z Kielc. Samochód możesz pozostawić na wsi – jest kilka miejsc postojowych – zupełnie darmowych. Szlak czarny na Baranią Górę prowadzi z przystanku autobusowego wprost na schody jednego z największych zabytków tej miejscowości. Postanowiliśmy skrócić trasę z powodu wizyty właśnie w tym zabytkowym i najbardziej znanym punkcie Oblęgorka – dworku i jednocześnie Muzeum Henryka Sienkiewicza.

W dworku wybitny polski pisarz i noblista mieszkał przez 12 lat w okresach letnich. Dworek, a właściwie pałacyk podarowany pisarzowi został przez rodaków w 25. rocznicę jego twórczości. Spacerując po gabinecie i salonach, można zajrzeć w codzienność autora „Trylogii” i zobaczyć jego osobiste pamiątki. Dworek stoi w przepięknym, pełnym starych, rozłożystych dębów, lip, platanów oraz cisów parku. Warto zatrzymać się w tym miejscu – dworek jest filą Muzeum Narodowego w Kielcach, a zwiedzanie sal wystawowych zajmie średnio ok 1 godziny, w zależności od tempa i tego, czy korzysta się z przewodnika.

Jaki szlak prowadzi na Baranią Górę

Zaraz po wyjściu z muzeum i otaczającego go parku dostrzegliśmy oznaczenia szlaku i tablicę informacyjną, opisującą Rezerwat Przyrody Baranią Góra, w który za chwilę mieliśmy wejść. Rezerwat został utoworzony w celu ochrony naturalnych i zróżnicowanych zbiorowisk leśnych oraz bluszczu pospolitego.

Początkowo wygodna ścieżka biegnie przez rozległą polanę, a tuż za nią rysuje się szeroki, zalesiony, ale niewysoki grzbiet Baraniej Góry, będącej celem wycieczki. Dość szybko szlak wchodzi w las i w płytki wąwóz lessowy porośnięty z obu stron starymi drzewami Dno wąwozu mocno zasypane jest opadłymi liśćmi. Dalej ścieżka kierouje nas na lewy brzeg wąwozu, który w końcu znika i dalej idziemy wśród gęstszego poszycia młodych drzew. Mijając drewniane ławki wraz kolejną tablicą informacyjną, tuż przed dojściem do grzbietu, skróciliśmy drogę, by wejść na czerwony szlak (Główny Szlak Świętokrzyski im. Edmunda Massalskiego). Stąd już po kilku minutach dotarliśmy na szczyt Baraniej Góry, który ku naszemu rozczarowaniu nie jest oznaczony żadną tabliczką. Barania Góra jest mocno zalesiona, a więc nie ma co liczyć na szerokie panoramy ze szczytu. Aby złapać choć mały widok w kierunku północno-zachodnim podeszliśmy jeszcze kawałek pod jedną z uformowanych i wykoszonych polan.

Następnie tą samą trasą z wyjątkiem dojścia do właściwego skrzyżowania szlaków czerwonego i czarnego wróciliśmy na parking pod Muzeum Henryka Sienkiewicza. Trasa liczyła w obie strony 4,1 km, była łatwa, ze względu na niewielkie – 130 metrowe przewyższenia i zajęła nam nieco ponad godzinę.

Podziękowania

Redakcja trasygorskie.pl dziękuje Grzegorzowi Gilowi za ciekawy opis z Gór Świętokrzyskich. Rzadko tu zaglądamy, wszak to pasmo dosyć niewielkie i dobrze opisane na naszej stronie, ale jak się okazuje – warto. Środki uzyskane z wpisu pójdą na cele charytatywne, tym bardziej dziękujemy.